Kategorie
Uncategorized

Obowiązkowy element szafy damskiej

To nieprawda, że stylu nie można się nauczyć. Można. trzeba tylko znaleźć kompromis między szaleństwem mody a własnymi ograniczeniami. Wśród trendów szukać tego, w czym dobrze wyglądamy i dobrze się czujemy. Zbudować bazę opartą na klasyce i wzbogacać ją sezonowymi dodatkami. Żonglować modą inteligentnie, bo „elegancja jest formą inteligencji”, jak powiedział Giorgio Armani.

Gdyby nie pomysły Gabrielle Chanel, nasze życie byłoby mniej komfortowe, bo czym w pracy zastąpić luźny pudełkowy żakiet, który pasuje do wszystkiego?

Trendy przychodzą i odchodzą, a on pozostaje. Mowa o żakiecie (marynarce) pożyczonym z męskiej szafy.

W najlepszych klasycznych żakietach kołnierz jest obszywany ręcznie. Im ścieg drobniejszy, tym lepiej. Jest widoczny po podniesieniu kołnierza, który powinien miękko opadać i się nie wyginać. W wysokiej jakości marynarce między podszewką a tkaniną wierzchnią znajduje się płótno usztywniające. To dzięki niemu żakiet dobrze się układa. W wersjach popularnych płótno jest wgrzewane, ale wtedy na materiale mogą pojawić się zgrubienia. W przypadku ubrań luksusowych tę dodatkową warstwę precyzyjnie się wszywa. Jeżeli chodzi o podszewkę, najczęściej szyje się ją z wiskozy, lub sztucznego jedwabiu (rayonu), z jednego kawałka materiału, a nie z kilku. W dotyku ma przypominać jedwab. Tkanina nie musi być w takim samym odcieniu jak wierzchnia. Może się różnić kolorem i wzorem, ważne, żeby była ładna. Niektórzy kupują marynarkę właśnie dla podszewki. Kieszenie koniecznie wyłożone podszewką. Głębokie na tyle, żeby pomieścić kilka drobiazgów. Dziurki w marynarce, najlepiej jeśli są obrębione ręcznie, wtedy szew jest trwały i solidny.

W powracającej wersji z lat 80-tych, kiedy to wielka moda zainteresowała się kobietą nastawioną na sukces, ma wyraźnie poszerzone ramiona i prostą formę. Jedno- lub dwurzędowy jest przedłużony, sięga do połowy uda dzięki czemu w zależności od potrzeb może pełnić różne funkcje.

Sprawdzi się w roli płaszcza w drodze na elegancką kolację, a w odważniejszej wersji zastąpi na sobotniej imprezie małą czarną. Wystarczy związać żakiet w talii paskiem i podwinąć nieco rękawy.

Jednak tego typu marynarka może okazać się niebezpiecznym rozwiązaniem dla osób niskich i szerokich w ramionach, bo dodatkowo podkreśli te cechy. Bezpieczny będzie żakiet o luźnej formie i bez poduszek na ramionach. Najlepiej, jeśli w kolorze łatwym do zestawienia: czarny, szary, granatowy. Niezależnie od odcienia może być też w tenisowe prążki. Cieniutkie, pionowe, białe paski to nie deseń podpatrzony na korcie turniejów wimbledońskich, tylko znów w męskiej szafie, a konkretnie u brytyjskich biznesmenów. Fason męski tzw. kamuflażowy jest najbardziej uniwersalny. Ukryje brak talii i atletyczne ramiona, jeśli żakiet jest zapinany pod biustem, przywróci dobre proporcje w przypadku zbyt pełnej góry. Klapy nie powinny być za szerokie. Żakiet taliowany, dobrze dopasowany do figury (najlepiej u krawca) stworzy iluzję wcięcia w pasie lub podkreśli je, zadba o to, by góra i dół sylwetki miały właściwe proporcje. Jest najlepszy dla szczupłych osób, także o chłopięcej sylwetce. Kobiety niższe powinny wybrać wersję z jednym guzikiem. Trzeba też pamiętać o tym, że dłuższy żakiet przy szerokich biodrach nieładnie się ułoży. Luźny pudełkowy żakiet a la Chanel, który zakamufluje zbyt wąskie ramiona i brak biustu, to zawsze dobry pomysł w zestawach do pracy. Nie krępuje ruchów, nie opina sylwetki, pozwala czuć się komfortowo. Jest to żakiet w sam raz dla osób niższych i szczupłych, natomiast w przypadku kobiet wysokich o dużym biuście „pudełko” zepsuje proporcje. Co w kwestii wzorów i kolorów? Z pierwszymi w sytuacjach oficjalnych trzeba zachować ostrożność, wybierać desenie dyskretne, klasyczne. W przypadku drugich zasada jest prosta: jasne odcienie, pastelowy błękit, róż, beż są dobre tylko na dzień.